Dzień 11 – Shinjuku

W piątek mąż zadawał szyku w nowych wełnianych spodniach z SouSou! *^V^*~~~

Epopei butowej ciąg dalszy, co my w tym roku z tymi butami?…. >0< W piątek pojechaliśmy do dzielnicy Shinjuku do sklepu z odzieżą roboczą Mannenya, gdzie Robert regularnie kupuje buty jikatabi i inne elementy odzieży. Część drogi pokonaliśmy w nietypowy sposób, a mianowicie autobusem. Dlaczego nietypowy? Bo tutaj jest tak dobrze rozwinięta sieć pociągów i metra, że rzadko jest potrzeba korzystania z autobusów albo z jedynej linii tramwajowej, ale czasami się zdarza.

Sklep się rozwinął, bo zajął drugi lokal obok (który kiedyś był magazynem) i pojawiło się w nim trochę rzeczy “pod turystów” – koszulek z nadrukami, ręczniczków, kilka par wzorzystych butów jikatabi.

Nie odmówiliśmy sobie spaceru przez Park Chuo prowadzący obok budynku merostwa Tokio.

I dalej do stacji Shinjuku.

Kto pamięta zdjęcie robione w tym miejscu w 2023 roku? *^0^*~~~

To może ja przypomnę – tym wyjściem z metra wychodził zawsze policjant Masanao Ushio, gdy wracał do domu z pracy, w moim ulubionym serialu kryminalnym “Historie ze stacji końcowej” (終着駅シリーズ)

Na lunch pojechaliśmy na Kandę, gdzie przy stacji kolejowej znaleźliśmy bar ze świeżymi rybami Uoya Benkei. ^^*~~ Ciekawostka – ponieważ to była izakaya, wolno było w środku palić, a wentylacja była świetna i wcale to nie przeszkadzało!

Na koniec dnia na chwilę wpadliśmy na Ginzę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *